Czerwińsk i Bzura

Pierwsza ‚poważna trasa na moto’ – co prawda sprzed roku, ale zawsze. Odbyta jeszcze w kaskach typu Jet, które wykorzystywaliśmy na skuterze. Było bardzo głosno mimo zatyczek do uszu, maksymalna prędkość, która dało się wytrzymać to jakieś 80 km / h.

Radość z pierwszej przejażdzki została nieco zmącona awarią termostatu przed samą Warszawą (jak się później okazało), ale tak czy owak, wspominam ją dobrze.

Dodaj komentarz